|
Święta Rita - święta od spraw beznadziejnych |
|
|
|

22 maja przypada wspomnienie Św. Rity.
Zapraszamy do nowenny przez wstawiennictwo św. Rity
Życiorys świętej Rity z Cascia (1381-1457)
Wszystko w życiu świętej Rity jest nadzwyczajne od jej niezwykłego poczęcia, przypominającego historię św. Jana Chrzciciela, aż do niezwykłych łask, jakie otrzymywała dla tych, którzy ją usilnie o to prosili. Dary te wysłużyły jej miano orędowniczki w «sprawach beznadziejnych». Zanim wstąpiła do klasztoru była żoną i matką, dlatego wzywają jej wstawiennictwa zarówno ojcowie i matki rodzin, jak i zakonnicy i zakonnice.
|
|
Poprawiony: wtorek, 15 maja 2012 18:29 |
|
Skuteczna modlitwa w sprawach trudnych i beznadziejnych do św. Rity |
|
|
|
|
O potężna i sławna Święta Rito, oto u twoich stóp nędzna dusza potrzebująca pomocy, zwraca się do ciebie z nadzieją, że zostanie wysłuchana.
Ponieważ jestem niegodny z tytułu niewierności mojej, nie śmiem spodziewać się, że moje prośby będą zdolne ubłagać Boga. Dlatego wyczuwam potrzebę, aby mieć za sobą potężną orędowniczkę, więc ciebie wybieram sobie, Święta Rito, ponieważ ty właśnie jesteś niezrównaną Świętą od spraw trudnych i beznadziejnych.
O droga Święta, weź do serca moją sprawę, wstaw się do Boga, aby uprosić mi łaskę, której tak bardzo potrzebuję i o którą tak gorącą proszę (tutaj wyrazić łaskę, o którą się prosi)
|
|
Z miłością i oddaniem cz. 2 |
|
|
|
|

Przedstawiamy drugą częśc i ostatnią wywiadu z Moniką Szczepanik wolontariuszką niemedyczną w Hospicjum Królowej Apostołów, który ukazał sie w gazetce Iskierki w parafii św. Rafala w Radomiu.
Jak Pani reaguje na śmierć pacjentów?
To zależy od tego jak długo do tego chorego chodziłam i jakie miałam z nim relacje. Najtrudniej jest, gdy od chodzą małe dzieci. Emocje wtedy są naprawdę silne, ale z Bożą pomocą dajemy radę. Wiadomo, czym posługa jest dłuższa, tym jest trudniej, zżywamy się z chorym, jego rodziną i z czasem staje się nam bardzo bliski. Jesteśmy tylko ludźmi i mamy serca, więc cierpimy w mniejszym lub większym stopniu. Ale jest też druga strona śmierci. Otóż widząc ogromne cierpienie tej osoby, my wolontariusze zdajemy sobie sprawę, że śmierć jest wybawieniem w tej sytuacji, że ten bliski nam człowiek już nie cierpi, że go nie boli. To jest trudne do zrozumienia, ale do tego trzeba dojrzeć, trzeba w sobie umieć znaleźć tą mądrość. Nas uczą tego nasi lekarze i ks. Marek. Bez ich wsparcia niewiele byśmy umieli. Jako wolontariusze Hospicjum mamy wielkie szczęście, że naukę pobieramy od ludzi modlitwy i wielkiego serca. Każde odejście jest inne i każde przeżywa się inaczej. Czasem w trudnych chwilach zwracam się w myślach do naszych przedstawicieli w Niebie o pomoc.
|
|
Poprawiony: poniedziałek, 23 kwietnia 2012 22:35 |
|
Spotkanie rocznicowe marzec 2012 |
|
|
|
|
„Tam, gdzie jest nasza niemoc, tam też jest siła. Tam, gdzie jest nasza nędza, tam też jest nasza wielkość. Tam, gdzie jest ciemność, tam także panuje światło... Jednak tylko wiara może nam o tym powiedzieć i jedynie nadzieja pozwala nam to usłyszeć.” Jean Ladriere
Tym wierszem przywitane zostały rodziny, które przybyły na spotkanie rocznicowe. Mamy taką tradycję w Hospicjum Królowej Apostołów że organizujemy spotkania dla rodzin osieroconych w pierwszą, drugą , trzecią itd. rocznicę odejścia naszych podopiecznych.
|
|
Z miłością i oddaniem cz. 1 |
|
|
|
|
Przedstawiamy wywiad z Moniką Szczepanik wolontariuszką niemedyczną w Hospicjum Królowej Apostołów, który ukazał sie w gazetce Iskierki w parafii św. Rafala w Radomiu.
Co Panią skłoniło do zostania wolontariuszką?
Zadecydował los. Oglądałam „Ekspres Reporterów” i poruszyła mnie historia Janusza Świtaja, sparaliżowanego chłopaka, który prosił o eutanazję. Po emisji programu napisałam do niego emaila, by dodać mu otuchy. Po kilku tygodniach dostałam od niego wiadomość, że dostał pracę w fundacji Anny Dymnej i że szuka osób podobnych do niego, czyli sparaliżowanych i leżących, które chciałby z nimi nawiązać kontakt i zapytał, czy znam kogoś w moim mieście. Zaczęłam szukać i tak natknęłam się na stronę Hospicjum Królowej Apostołów. To, co na niej odkryłam, bardzo mnie wzruszyło. Czytałam opisane tam wizyty u chorych i płakałam. Ogromnie poruszył mnie artykuł o małej dziewczynce. Zapragnęłam stanąć w jednym szeregu z tymi ludźmi. Po naradach z mężem i dziećmi już dwa dni później poszłam na pierwsze spotkanie.
|
|
|
Msza Hospicyjna Wielki Post 2012 |
|
|
|
|
W nastroju Wielkiego Postu, przy ołtarzu z napisem MIEJ MIŁOSIERDZIE, 4 marca przeżywaliśmy kolejną mszę hospicyjną, w intencji zmarłych podopiecznych, wolontariuszy, dobrodziejów i osieroconych. Tego dnia dołączyliśmy do intencji ofiary wypadku kolejowego w Szczekocinie. Tradycyjnie na początku było zapalenie świec z wyczytaniem imienia tych co odeszli w ostatnim roku. Ksiądz Marek odniósł się do słów św. Pawła "Jeśli Bóg z nami, któż przeciwko nam" aby oparcie i wszelkie doświadczenia jak Abracham w próbie wiary ze swoim synem Izzakiem musiał przejść, także i my jesteśmy doświadczani ale umocnieni tym że Bóg jest z nami i daje się nam w eucharystii, gdzie umacnia nas do dalszej drogi w życiu.
|
|
Wolontariat ostatniej posługi |
|
|
|
|
„Niestety nic nie da się już zrobić... „ Takie słowa codziennie słyszy w Polsce kilkadziesiąt osób chorych na nowotwór. Na szczęście w Radomiu jest wspólnota, dla której takie stwierdzenie jest wyzwaniem. Mowa o domowym Hospicjum Królowej Apostołów, które działa już dziewiąty rok
Założone w 2003 r. przez ks. Marka Kujawskiego – pallotyna, swoją działalność opiera wyłącznie na wolontariacie. Głównym celem hospicjum jest zapewnienie opieki medycznej, duchowej, psychologicznej, socjalnej i in. osobom w terminalnej fazie choroby nowotworowej. A także wspieranie rodziny chorego i tych, którzy pozostają już po jego odejściu, szczególnie osieroconych dzieci. Hospicjum obejmuje swą opieką obszar w promieniu 50 km od miejsca swojej siedziby i dalej - gdy zachodzi taka potrzeba.
|
|
Poprawiony: czwartek, 01 marca 2012 22:47 |
|
|